Obserwatorzy

sobota, 5 grudnia 2015

Kiermasz świąteczny

Jak co roku o tej porze w Zespole Szkół Plastycznych w Dąbrowie Górniczej odbył się kiermasz świąteczny.  Oczywiście nie mogło mnie tam nie być. To jest tak, że jak się już raz człowiek zetknie z tą szkołą, to z utęsknieniem czeka się na kolejny rok, żeby móc nacieszyć oczy pięknymi pracami młodych ludzi i może coś sobie zakupić na pamiątkę.
 Nie będę się rozpisywać, bo nie chodzi tu o słowo pisane, ale o przedstawienie pięknych prac młodzieży.

Grafika.




Spójrzcie jakie ciekawe ekspozycje.


 Prace  absolwentów.


 Witraż. Śliczniutkie dekoracje świąteczne.


Witraż, który mnie zauroczył.


Piękne, prawda ?



 Szkło. Ptaszęta, kocięta, bałwanki i inne cudowności....







czwartek, 3 grudnia 2015

Powroty

 Jakoś tak mam, że nie bardzo lubię wracać do wzorów, nad którymi wcześniej pracowałam.
Dotyczy to tak wzorów hafciarskich, jak i szyciowych. Może dlatego nie lubię haftować bieżników, w końcu
zawsze to powtarzalność jakiegoś elementu. Nawet nie lubię dwa razy układać tych samych układanek typu puzzle;-)
 Życie jednak uczy pokory i weryfikuje moje lubię/nie lubię.
 Czasami zwyczajnie trzeba do czegoś wrócić i już. Nie ma dyskusji;-)
 Jakiś czas temu szyłam dla koleżanki zestaw dwóch serwetek i wpadłam. Serwety spodobały się i doszywałam teraz kolejną taką samą.




Oczywiście wciąż namiętnie koloruję ;-)
Już nawet zaczynam rozróżniać rodzaje kredek i mam swoje ulubione. Kupiłam mały zestaw kredeczek polskiego producenta i niestety bladziutko wypadają.


 Te kredki kupiłam u siebie w pracy ( Poczta Polska) i okazuje się ,że są bardzo mięciutkie, nie drapią, tylko ślicznie kolorują. Polecam. Moje ulubione koszt 15zł.

 Efekt ....
 
Jeśli jeszcze nie kolorujecie zachęcam.
Kolorowanie naprawdę bardzo relaksuje i resetuje, doładowuje wewnętrzny akumulator twórczy, uwalnia umysł od niepotrzebnego zamyślania nad problemami, które i tak potrzebują czasu na rozwiązania.  Powiedziałabym nawet, że kolorowanie, to zajęcie mocno terapeutyczne ;-)

czwartek, 12 listopada 2015

Makowy dworek

Czas przedstawić moje zaległości hafciarskie.
Piszę "zaległości", bo czuję, że będzie ciężko zdążyć w terminie.
Nie będę się rozpisywać, bo mam duuuużo do roboty ;-)
Popatrzcie same.
 Pozwalam ostro krytykować, to czasem jest niezłym motywatorem do działania;-)))
Pozwalam ,ale w duchu liczę na łagodne potraktowanie mojej osoby.
Myślę tak: dziś prezentacja tego co jest i za tydzień  kolejne zdjęcie.
Wtedy ocenimy jaki jest mój "krok milowy" w tym zadaniu i jakie szanse na skończenie w terminie pracy ;-)

Ufffff, to tyle w temacie spowiedzi hafciarskiej ;-)

Teraz fotki.




środa, 11 listopada 2015

Odsłona tusalowa

W zeszłym miesiącu nie zdążyłam, ale nadal zbieram,
zbieram niteczki, ścineczki ;-)
W słoiku ciasno, muszę wręcz upychać skrawki, ale do końca zabawy też już niedaleko,
 to pewnie się jakoś pomieszczę.
 Pewnie  zauważyłyście na zdjęciu moje nowe hobby- książeczka do kolorowania dla dorosłych.
Nie przypuszczałam, że powrót do dziecięcego zajęcia, tak relaksuje, odstresowuje i cieszy :-)
Polecam każdemu.

niedziela, 8 listopada 2015

A z resztek.....

...z resztek ostatnio szytych bieżników zostały mi dwa kawałeczki tkanin.
Patchwork, to na tyle praktyczna technika, że tu nie może się nic zmarnować.
Idąc tym tokiem myślenia, od razu postanowiłam wykorzystać, to co zostało,
bo inaczej, trzeba by było zachomikować resztki, a tego też wciąż przybywa i przybywa;-)
 
Bieżniczek dość jasny, co dodaje mu wizualnie rozmiaru ;-)
 Rozm 52/31cm
Myślę, że ten bieżnik/serweta może stanowić podstawę jakiejś dekoracji świątecznej.
Czas na prezentację.


Przed lamowaniem.




Lewa strona


 Jeszcze raz gotowa serweta ;-)





sobota, 7 listopada 2015

Świąteczne dekoracje czas zacząć..

Już najwyższy czas rozpocząć świąteczne uszytki.

Zanim zaprezentuję moje nowe bieżniki, chcę jeszcze raz podziękować wszystkim za udział w zabawie candy.
Jest mi niezmiernie miło, że pojawiły się na moim blogu nowe obserwatorki ;-).
 Mam nadzieję, że powracając zawsze znajdziecie tu coś dla siebie.
Upominek dla Izy dziś wysłałam ,więc spokojnie mogę przejść do kolejnych planów blogowych.

 Święta tuż, tuż.......
Serwety czas zacząć ;-)
Na pierwszy ogień kolor czerwony, dla kontrastu połączony z jasnym kremowym.
Ten zestaw troszkę przypomina kolory mojego nowo pomalowanego pokoju ;-)
Uszyłam dwa bieżniki, ale w odmiennych zestawach. Jeden bardziej czerwony, drugi bardziej kremowy. Ciekawe, który Wam się bardziej spodoba;-)
Roz. 70/32cm
Czas na fotki....


 I w skrócie kolejność działań.





Po pikowaniu.


Gotowe.



Lewa strona.



niedziela, 1 listopada 2015

Wyniki candy

 Trudno w tym szczególnym dniu wyciszyć myśli i zasnąć.
Dzień szczególny, dzień wspomnień, zadumy i refleksji....

Nie spodziewałam się, że jeszcze dziś zorganizuję losowanie dotyczące mojego candy.
Widocznie z końcem dnia, potrzebuję oderwać się od wspomnień. A wspomnień jest dziś wiele, bo i zmarłych z grona moich bliskich ( rodziny i znajomych) coraz więcej .....
 Wniosek, który sam się nasuwa.
Należy cieszyć się życiem póki trwa, bo przemija bardzo szybko....
 ........

CANDY



W zabawie wzięło udział 30 osób.
Wśród moich obserwatorów mam kilka nowych osób.
 Bardzo mnie cieszy ,że znalazły tu coś dla siebie :-)
Witam serdecznie:-)
Zastanawiałam się jak przeprowadzić losowanie i zdecydowałam się na wykonanie losów karteczkowych i ręczne losowanie.

Wyglądało to tak:


Los uśmiechnął się do .............

 IZABELA HEBDA ;-)


 Gratuluję i proszę o kontakt w sprawie wysyłki upominku :-)
Dziękuję wszystkim uczestniczkom za udział w zabawie.