Obserwatorzy

sobota, 2 kwietnia 2016

Na czarnej kanwie...


 Choć obiecałam sobie w tym roku bardziej skupić się na moich UFO kach, nie byłam w stanie oprzeć się gotowemu zastawowi do haftowania zakupionemu w Coricamo.
 Zadanie z tych cięższych-czarna kanwa, wzór jak dla mnie cudowny- tygrysy.
Jakoś tak się składa, że ze zwierzaczków w hafcie kocham tygrysy i ....kury/koguty;-)
Mocno rozjechane tematy prawda? ;-)
 Czarna kanwa.
Nie jest to łatwa podstawa do pracy dla mnie, raz, że wzrok już słabszy, dwa nie potrafię na czarnej kanwie wyrysować sobie kratek, a ponieważ jest to drobna kanwa, nie przeciągałam też niteczek w celu ułatwienia sobie pracy. Chciał nie chciał trzeba  stawiać  krzyżyki bliziutkie sobie i liczyć, liczyć, liczyć...
Nie chciało mi się też wyliczyć marginesów na tym gotowym kawałku kanwy, poszłam na łatwiznę i pozaginałam tkaninę po długości ,po szerokości, wyznaczyłam środek tegoż kawałka i  zaczęłam krzyżyki od samego środeczka. W ten sposób marginesy wyjdą mi symetrycznie ;-)
 O ile na białej kanwie haftuję tępymi igłami, to czarną kanwę haftuję igłami ostrymi.
 Łatwiej mi trafić w maleńkie dziureczki.

 Czas na fotki.
Pracę zaczęłam zaraz po świętach, a ponieważ miałam urlop, to spokojnie zarywałam wieczory i haftowałam do późnych godzin nocnych. Uważam ,że dość szybko mi idzie.
Czas na fotki.




 Tak pracy przybywa...




Malec już patrzy ;-)

18 komentarzy:

  1. Woooow!!!!! Cudny ten obraz haftowany!!!Czarna kanwa dla mnie to makabra!!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadziu, dla mnie to też wysoka poprzeczka, ale tak mi się ten wzór spodobał... Nie było w sprzedaży samego schematu, tylko w zestawie.
    Z drugiej strony z tą czarną kanwą jest troszkę tak, że jak się oczy przyzwyczają, to idzie całkiem szybko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzór rzeczywiście piękny. Też mam zaczętą pracę na ciemnej kanwie, ale nie czarnej. Polecam pracę w świetle dziennym na dworze, albo wypróbowanie wersji z podświetleniem od dołu tamborka, o ile haftujesz na tamborku mocowanym do podłoża, albo stojącym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam wielu udogodnień: lampka pod nogami, biała serwetka na kolanach,nawet podkładałam srebrną folię, żeby dziurki były bardziej widoczne. Wszystko to mi przeszkadzało. Najskuteczniej pracuje mi się ostrą igłą.
      Na powietrzu nie lubię ani haftować, ani czytać. Denerwuje mnie wiaterek :-)

      Usuń
  4. Piękny wzór! Wyobrażam sobie, ze na ciemnej kanwie się dużo trudniej haftuje, Podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rety, ja nie wiem jak tu mozna coś wyszyć, ale wychodzi C Iwonko genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Toś się zawzięła dziewczyno. Czarna kanwa i tygrysy, będzie cudowny obraz, szybciutko Ci to idzie, a UFO-ki leżą i kwiczą o zmiłowanie prosząc.
    Pozdrawiam gorąco.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, jak zobaczyłam ten wzór...;-)

      Usuń
  7. Na pewno ciężko się wyszywa, ale tygrys aż "wychodzi" z kanwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mały tygrysek zerka już dość wyraźnie:-)

      Usuń
  8. Na pewno ciężko się wyszywa, ale tygrys aż "wychodzi" z kanwy.

    OdpowiedzUsuń
  9. To piękny obraz, a Tobie idzie świetnie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Przybywa, na prawdę się zawzięłaś. Wzór piękny. Do czarnej kanwy trzeba się przyzwyczaić. Myślę, że z czasem będzie Ci się lepiej robiło.
    Próbowałaś robić kreski białą kredką? Coś mi chodzi po głowie , że tak robiła Dorota. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze,całkiem fajnie mi się haftuje:-)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze, zapraszam ponownie :-)