Obserwatorzy

sobota, 27 czerwca 2015

Nowe tkaniny

Może ostatnio nie mam za wiele czasu na twórczość, ale cały czas moje myśli krążą wokół nowych projektów, tak hafciarskich ,jak i szyciowych.
 Skompletowałam już zestaw do zadania salowego. Pewnie rozpocznę pracę dopiero w drugiej połowie lipca. W lipcu moja córka wychodzi za mąż, więc wszelkie inne przyjemności muszę poprzesuwać w czasie.  Żeby było ciekawiej pomagam teraz też znajomej w sporym zleceniu, więc zwyczajnie wieczory spędzam przy maszynie ( masówka, drobne przeszycia) Czas sobie płynie....

 No ale najważniejsze, mąż wyszedł już ze szpitala i czuje się względnie dobrze, jak na stan po udarze. To niesamowite, że tak szybko ustąpił delikatny, bo delikatny paraliż i zahamowania mowy.
 Tyle się zna przypadków poudarowych ,gdzie  osoby długie miesiące/lata dochodzą do sprawności, jeśli wogóle dochodzą. W tm przypadku pomoc nadeszła w dobrej chwili:-)

Żeby post miał troszkę kolorków, pochwalę się moim nowym zakupem tkanin ;-)

Piękne soczyste kolorki. Żółty jest cudowny ,myślałam jeszcze coś stworzyć na zadanie kolorkowe u Danusi, ale chyba nie zdążę. Choć nie poddaję się jeszcze. Kto wie co przyniesie kolejny dzień;-)



5 komentarzy:

  1. Iwonko, zacznę od końca. Materiały wyglądają świetnie, mają bardzo ciekawe wzorki, stworzysz kolejne cudeńka.
    Ciesz się, że mąż już w domku i ten udar był niewielki. Wiem to po sobie; jedyne co mogłabym zarzucić lekarzom, to to, że nie zlecili żadnej rehabilitacji po wypisie ze szpitala, co oczywiście po pewnym czasie się zemściło. Mam nadzieję, że w waszym przypadku będzie inaczej. Zdrówka dla męża życzę, a Tobie sił na przetrwanie przedweselnych przygotowań.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że tak szczęśliwie się wszystko skończyło. Wiem też coś o tym, moja mama miała udar parę lat temu. Do tej pory nie doszła do pełnej sprawności.
    Już co było to było, przed Wami szczęśliwe chwile. Nie ma co myśleć o tym co było. Ja tez życzę zdrówka dla męża, dla wszystkich radości w okresie przygotowań do wesela.:}

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam do siebie na rozdanie :-) http://mjakmagda.blogspot.com/2015/07/do-zdobycia-australijskie-nagrody.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozdrawiam serdecznie :) Życzę Wam wielu cudownych lat, cieszę się, że pokonaliście coś czego nie udało się pokonać 3 miesiące temu mojemu Ukochanemu Teściowi obyście już nigdy nie musieli przez to przechodzić. Myślami będę z Wami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, strasznie mi przykro ,że spotkała Was taka tragedia....To prawda nam się udało, życie teraz ma nieco inny smak.
      Brakuje mi Twojej twórczości, ale cierpliwie będę czekać. Nawet nie wiesz jak często o Tobie myślę. Buziaczki.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze, zapraszam ponownie :-)