Dziś prezentacja żakieciku z resztek zielonego. Dla przypomnienia kostium zielony z rękawkiem 3/4 znajdziecie tu zieleń
A tu to, co jeszcze wykroiłam.
Oczywiście żakiecik z baskinką i mini rękawkiem. Oj ,nagimnastykowałam się, nagimnastykowałam.
Zostały już naprawdę tylko drobne ścinki. Pewnie wykorzystam je jeszcze do stworzenia jakiejś pracy patchworkowej szytej metodą confetti, bo odkąd znam tą technikę, to wszystkie kawałeczki tkanin zbieram i segreguję kolorystycznie do woreczków strunowych. Takie zboczenie mi się urodziło;-)
A jak u Was z wyszywaniem resztek ?
Składacie, wyrzucacie, wyszywacie ?
Iwonko, to nie zboczenie, to oszczędność - wszystkie tak mamy, ja też niczego nie wyrzucam, gromadzę, chomikuję, upycham po wszystkich, możliwych szufladach :-))) Nigdy nie wiadomo co, do czego się przyda. U Ciebie przydało się na cudownie zgrabny i wspaniały żakiecik. Ja w przyszłym tygodniu też będę prezentować pracę z resztek i powiem Ci, Kochana, że te resztkowce wychodzą uroczo i oryginalnie. Ściskam, pozdrawiam cieplutko i życzę udanego weekendu :-)))
OdpowiedzUsuńHalinko, tylko najczęściej te oszczędności zabierają nam mnóstwo miejsca. Wypełniają pudełeczka,pudełka i pudła, puszeczki ,koperty, woreczki itp. Bywa ,że zapominamy o nich ;-)Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPrześliczny!! i taki zgrabny!
OdpowiedzUsuńDziękuję, dziewczyna, dla której szyłam zgrabna, to i żakiecik zgrabny ;-)
UsuńJesteś wspaniała :) tylko podziwiać :)
OdpowiedzUsuńAgnieszko, jak zawsze obsypujesz mnie pochwałami,dziękuję to bardzo motywuje:-)buziaki
UsuńSuper! Zapraszam do mnie na Candy i przesyłam pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńserved
OdpowiedzUsuń